W powiecie tarnogórskim służby drogowe odpowiedzialne za zimowe utrzymanie dróg, nie do końca wypełniają swoje zadania, za które pobierają setki tysięcy złotych.
Jazda po drogach gminnych, powiatowych i wojewódzkich nie należy do przyjemnych. Zalegający śnieg, a pod nim zamarznięty lód. Co roku powtarza się ten sam schemat. Niby zimy są coraz łagodniejsze, ale koszta prac drogowych znacząco rosną, a jakość wykonanej usługi cały czas na takim samym, niskim poziomie.
Jedynie w centrum Tarnowskich Gór po godz. 19:00 sytuacja na drodze wyglądała trochę lepiej.
Szukając "pozytywów" z zaistniałem sytuacji, zauważyłem, że śnieg który spada na jezdnię, zakrywa na chwilę wszystkie dziury i nierówności. Choć czy to jest "pozytyw"? Przecież teraz kierowcy nawet nie widzą, w którym momencie muszą zrobić unik, a koszta eksploatacji pojazdu cały czas rosną.
ŁUKASZ DUDEK
Noga z gazu.
Gepostet von Tarnowskie Góry - serwis informacyjny am Freitag, 4. Januar 2019