pixabay.com
Pyskowice: Skandal w szpitalu! Ulotka z preparatu dla noworodka w języku niemieckim
08 listopada 2018 r. | 10:30
23

Aktualnie w Polsce trwa rozgłos medialny o obowiązkowych szczepieniach. Chciałbym państwu przedstawić dziwną sytuację, która zdarzyła mi się ponad 3 miesiące temu.

Pod koniec lipca w Szpitalu w Pyskowicach na świat przyszedł mój syn. Chwilę po porodzie położna przyszła i powiedziała, że bierze dziecko na zastrzyk. Zapytałem położną, jaka substancja będzie podana mojemu synowi? Chodziło tu o suplement - witamina K1. 

Poprosiłem więc lekarza o pokazanie ulotki z tej witaminy. Lekarz przyniósł ulotkę w języku niemieckim! Wtedy mu powiedziałem, że nie znam tego języka, a on na to odparł "proszę sobie przetłumaczyć w google".

Był to dla mnie szok. Jakim prawem szpital nie ma ulotki z preparatu dla noworodka w języku polskim? Przecież gdy  przykładowo kupujemy odkurzacz w Tesco, to jego instrukcja jest w kilku językach. A tutaj, gdy chodzi o preparat, który zaraz zostanie podany dziecku mamy do wyboru tylko jeden język i to jeszcze niemiecki. 

Mam wrażenie, że wcześniej rząd PO i teraz PiS traktuje Polaków jak ludzi drugiej kategorii. W szpitalach i do lekarza kolejki. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że nieudolny i kosztowny NFZ wymaga głębokich reform. Powiedzmy sobie szczerze, tak zwana "dobra zmiana" nie robi praktycznie nic. Nie ma reform w kraju, za chwilę PiS nie będzie rządzić. 

Poniżej ulotka w języku niemiecki, którą po pokazaniu legitymacji dziennikarskiej, udało mi się zabrać ze szpitala. 

ŁUKASZ DUDEK



23 odpowiedzi na “Pyskowice: Skandal w szpitalu! Ulotka z preparatu dla noworodka w języku niemieckim”

  1. Katarzyna napisał(a):

    To ktora wg ciebie partia powinna rzadzic i zrobic porzadek? Ta, za ktora ty jestes? Skoro wszystkich dookola krytykujesz. Piszesz, ze do szpitali i lekarzy sa kolejki. Powiedz mi, kiedy nie bylo?! Odkad pamietam, kolejki BYLY ZAWSZE. A wiesz dlaczego? Bo tzw. „Mochery” biegaja co drugi dzien do lekarza sie wyzalic i zajmuja kolejke. Ostatnio bylam swiadkiem sytuacji (nie w tg) kiedy Panie w rejestracji mowily miedzy soba, ze za niedlugo przez tych „starych ludzi” to ten prawdziwie chory nie bedzie mogl sie dostac do lekarza, starsi stoja godzine przer otwarciem rejestracji i zajmuja kolejki.
    Nie mam tu na celu obrazac tych „starych ludzi”, no ale powiedzmy sobie szczerze.. cos w tym jest 😉

    42
    10
  2. Artur napisał(a):

    Pani lek. med. Drogoś najwyraźniej jest pro Unio Europejska, a nie pro Polska i głosuje na PO/.N , a nie PiS.

    12
    12
  3. X napisał(a):

    Skończ już wszystkich krytykować i zajmij się dzieckiem zamiast latać wszędzie z aparatem i robić gownoburze
    …wszystko ci przeszkadza.burmistrz,lekarze,kolejki..redaktor z tartaku się znalazł….Trochę to słabe

    27
    19
  4. Zażenowana napisał(a):

    Panie Dudek, wystarczy 1 zapytanie w googlu i po kłopocie, szukanie informacji w internecie nie boli 😉

    https://szczepienia.wybudzeni.com/wp-content/uploads/2018/04/Ulotka-Konakion-MM-witamina-K.pdf

    „W Polsce aktualnie jedynym preparatem witaminy K do stosowania pozajelitowego u
    noworodków jest preparat Konakion MM Paediatric (2 mg/0,2 ml) firmy Roche
    Products Limited. Jest to lek sprowadzany do Polski na import docelowy – Minister
    Zdrowia wydaje zgodę na czasowe wprowadzenie preparatu do obrotu.
    1
    Zamiennikiem Konakion MM Paediatric jest Konakion Prima Infanzia2 produkowany
    przez Roche Pharma (Schweiz) AG. Oba preparaty mają taką samą dawkę i skład.
    W związku z powyższym nie ma obecnie dostępnej oficjalnej ulotki w języku polskim,
    dlatego niniejsza ulotka została przetłumaczona z dostępnej wersji angielskiej.
    3
    Niniejsza ulotka nie jest oficjalną ulotką polską, nie jest wpisana do Rejestru
    Produktów Leczniczych.4”

    13
    5
  5. Sławek napisał(a):

    Ulotka jest do użytku szpitala, bo to szpital aplikuje w tym wypadku leki dla noworodków.
    Co innego gdybyś dostał receptę i wykupując w aptece miałbyś ulotkę w obcym języku.
    Ten lek jest podawany tylko w szpitalu pod nadzorem lekarza i oni wiedzą co podają.

    20
    15
  6. Zażenowana napisał(a):

    Do @Rodzic „Niniejsza ulotka nie jest oficjalną ulotką polską, nie jest wpisana do Rejestru
    Produktów Leczniczych” Przypuszczam, że o niepowołanych skutkach będzie napisane w oryginalnej ulotce. Jak widać ten fragment nie został przetłumaczony

    6
    7
  7. Gość napisał(a):

    Kolejna afera z dupy ???
    Co robiłeś od Lipca w tym kierunku ?
    Jeśli uważasz że lek zaszkodził twojemu dziecku, a Ty zaniechanie pomocy czekając od lipca do teraz , to kwalifikacja czynu art. 162 kk i 93 kw, więc masz kłopot chłopcze.
    Legitymacja dziennikarska?
    Na miłość boską ! pracownik tartaku który nie potrafi poprawnie sklecić kilkunastu zdań ,często mijający się z prawdą, uzurpuje siebie prawo do nazywania się dziennikarzem 🙂

    27
    4
  8. Gość napisał(a):

    Rodzic.. gdzie autor napisał że nie zaszkodził? wspomniał jedynie że to była witamina,afera o witaminę, którą szpital podaje na własna odpowiedzialność?
    Po jakiego wała na wstępie tłustą czcionką autor wspomina o szczepionkach ?
    Jak napisałem informacja rodem z dupy! wyszła afera z TVN-em i Dudek usiłuje nakręcić kolejną !
    Jeśli wydało mu się to dziwne, to jest od tego odpowiednia instytucja by to zgłosić ,jeśli tego nie zgłosił to widocznie wiedział o co chodzi a teraz robi dym!

    12
    2
  9. Basia napisał(a):

    Jak dobrze, że to dziecko będzie miało wpisane w dowodzie Pyskowice, a nie Tarnowskie Góry jako miejsce swojego urodzenia. <3

    9
    3
  10. Taka prawda napisał(a):

    Masz racje Dudek PiS i PO to to samo- dno

    8
    3
  11. kasiek napisał(a):

    Obojętnie czy jest obowiązkowa czy nie obowiązkowa.Każdy rodzic ma prawo wiedzieć co jest podawane jego dziecku i jeśli prosi o taką ulotkę to powinien ją dostać. A tekst o przetłumaczeniu w google chyba nie powinien być na poziomie lekarza.Szpital schodzi na psy i tyle.

    13
    8
  12. empe napisał(a):

    Lek podany w szpitalu, na odpowiedzialność szpitala, więc ulotka może być nawet po bengalsku, byle szpital wiedział co podaje.

    Ja zazwyczaj szanuję Pana, Panie Dudek za poruszanie tematów, których nikt nie rusza, to teraz jestem zwyczajnie zażenowany!

    13
    3
    • Taka prawda napisał(a):

      A pacjent to kto krowa? Że nie ma prawa wiedziec? Jak widze komuna sie jeszcze nie skonczyła

      10
      8
    • Bob napisał(a):

      A gdzie odpowiedzialność szpitala gdy na skutek tej witaminy czy później szczepionki wystąpi nop? Szpital umyje ręce, rodzice zostaną sami sobie

  13. elfer napisał(a):

    Dla wykształconych osób po studiach przeczytanie i pełne zrozumienie np. ulotki w zachodnim języku nie stanowi obecnie żadnego problemu.
    Dla prostych ludzi, którzy mają problem z poprawną komunikacją w języku polskim, niewątpliwie jest to „czarna magia”.

    6
    1
  14. Basia napisał(a):

    To co? Może teraz czas na portal „Pyskowice – cała prawda” ? 😉

  15. empe napisał(a):

    a to pacjent nie ma buzi, żeby zapytać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *