Pijany kierowca uciekał przed policją, skończył „na drzewie”
20 października 2020 r. | 07:00

Nawet 5 lat więzienia grozi 19-letniemu kierowcy skody, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Pijany mężczyzna uciekał przed radiowozem zagrażając innym kierowcom. Stróże prawa zatrzymali uciekiniera kiedy jego samochód spadł ze skarpy i uderzył w przydrożne drzewo.

W piątek tuż przed godziną 2.00, dyżurny tarnogórskiej jednostki otrzymał od zaniepokojonego świadka informację o mężczyźnie, który miał poruszać się skodą będąc prawdopodobnie pod wpływem alkoholu. Dyżurny natychmiast skierował we wskazane przez zgłaszającego miejsce wszystkie dostępne patrole.

Jako pierwsi, na ulicy Legionów w Tarnowskich Górach, pojazd namierzyli policyjni wywiadowcy. Stróże prawa włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, chcąc zatrzymać kierowcę samochodu do kontroli drogowej. Mężczyzna na widok policyjnego radiowozu zaczął jednak uciekać. Kierowca skody, chcąc zgubić policjantów, z dużą prędkością pokonywał kolejne tarnogórskie ulice, popełniając przy tym szereg wykroczeń. W pewnym momencie jego szaleńcza jazda się zakończyła. Kierowca stracił panowanie nad samochodem, przejechał przez chodnik i spadł ze skarpy, uderzając w przydrożne drzewo.
Wywiadowcy natychmiast ruszyli mężczyźnie z pomocą. Wraz z innymi policjantami, którzy także dotarli na miejsce, wyciągnęli z samochodu kierowcę i wezwali pogotowie. Po przebadaniu go ratownicy stwierdzili, że mężczyzna nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń.

Kierowcą skody był 19-latek bez prawa jazdy. W organizmie bytomianina znajdowały się ponad 2 promile alkoholu. Oprócz konsekwencji za jazdę na „podwójnym gazie”, mężczyzna odpowie też za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, za co grozi do 5 lat więzienia. Sprawca odpowie również za szereg wykroczeń, które popełnił podczas ucieczki przed policjantami.

Źródło: KPP Tarnowskie Góry